Niedaleko
Liberca jest niewielka wioska. Niby zwyczajna ulicówka, ale już przy pierwszym spotkaniu zrozumiałam, że to raj dla
miłośników domów przysłupowych. Lubiłam je podziwiać, jeżdżąc przed laty rowerem
po Ziemi Frydlanckiej. Minęło ponad dziesięć lat, a widok starej zabudowy robi
na mnie takie samo wrażenie. Patrzę na domy i wiem, że mają w sobie coś niepowtarzalnego,
wzruszającego. Doskonale komponują się z otaczającym je krajobrazem i przyrodą. Piękne domy to nie jedyna atrakcja w tej okolicy. W sąsiedniej Novinie można podziwiać
ogromny kolejowy wiadukt. Zbudowany został w latach 1898 -1900, ma 230 metrów
długości i 29 metrów wysokości. Przyglądałam się z uwagą kamiennemu kolosowi
robił niesamowite wrażenie i ładnie wyglądał na tle zielonych pagórków. Dla
kontrastu, w środku Kryštofovo Údolí znalazłam niewielki mostek,
ozdobiony figurą św. Jana Nepomucena.Chociaż
przyjechałam do tej wioski tylko na chwilę, na długo zapamiętam harmonię, którą
tu poczułam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz