poniedziałek, 31 października 2016

Wyszehradzkie Anioły



Podczas kilkudniowej wędrówki po Pradze odkryłyśmy z Olą piękne miejsce. Wyszehrad od lat jest wymieniany jako jedna z ważniejszych atrakcji czeskiej stolicy. Szybko zauważyłyśmy, że omijają go tłumy turystów. Może to i dobrze. Dzięki temu nasza wizyta w Wyszehradzie była pełna spokoju i zamyślenia. Bez problemu dotarłyśmy na wzgórze i przeszłyśmy przez wejście w grubym murze obronnym. Znalazłyśmy się w innym świecie, z dala od zgiełku miasta. Spoglądałyśmy na nie od czasu do czasu, z punków widokowych i nie obyło się bez, jak ja to mówię zadziwienia. Wywołał je Nuselský most, potężna  konstrukcja zawieszona nad budynkami jednej z dzielnic. Snułyśmy się uliczkami Wyszehradu i w końcu dotarłyśmy do zabytkowego cmentarza. Zrobił on na nas ogromne wrażenie. Na wielu nagrobkach przysiadły przepiękne Anioły. Nie wiem dlaczego od wielu lat, gdziekolwiek jestem odwiedzam cmentarze. Wyszukuję tam anielskie rzeźby i przyglądam się im uważnie. Tak jak tym z Wyszehradu. Niektóre były smutne, inne jakby zadumane. Spotkałam też takie, które wyrażały gniew i potęgę. Może to one odlatują czasami z pięknych nagrobków, aby potrzymać za rękę kogoś, przy kim nie ma nikogo bliskiego i trzepotem skrzydeł uśmierzają ból. Wszystkie jednak mają w sobie coś takiego, że w towarzystwie tych pięknych rzeźb czuje się niezwykły spokój i zamyślenie.


Potężne mury Wyszehradu





Brama Leopolda

Rotunda św. Marcina

Nuselský most

Bazylika św. Piotra i Pawła





Wyszehradzki cmentarz 

















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza