Na ostatni nocleg Czeskich wakacji wybrałyśmy z Olą osadę Jizerkę. Z wielką radością wróciłam w moje ulubione izerskie klimaty. Odwiedziłam Silną Brzozę – bohaterkę z mojej nowej książki oraz stonogę, która nadal mieszka w lesie pod Bukovcem. Myślałam, że rozsypała się podgryzana przez leśne stworzenia. Zerknęłam na znajomą ławeczkę koło Hotelu Panský dům, oj straciła jedno ze swoich drzew. Pomiędzy domami snuła się rzeka Izerka, a na torfowisku jak zwykle maleńkie rosiczki czekały aż przyleci do nich jedzenie. Spacerowałyśmy z Olą i cieszyłyśmy oczy patrząc na góry zupełnie inne w różnych porach dnia. Pięknie i cicho. Lubię wracać w znane miejsca, porównywać co się zmieniło i odkrywać nowe. Na Jizerce nie zakończyło się nasze zwiedzanie. W planach, po drodze do domu, był jeszcze Zamek Frydlant, który już opisałam na blogu i Żary. To piękne miasto, położone niedaleko Zielonej Góry, jest ciągle turystycznie niedoceniane i czeka na swoich odkrywców. Publikuję kila zdjęć z Żar, może kogoś zachęci klimat tego miejsca. Atmosfera rozpędzonego życia toczącego się obok monumentalnych zabytków: Zamku Dewinów-Bibersteinów i Pałacu Promnitzów.
Jizerka
![]() |
Stonoga |
![]() |
Ławeczka bez jednego z drzew |
![]() |
Silna Brzoza |
Zamek Frydlant